No dobra, proba nr 1 :p
Ten rok obfitowal w wydarzenia zwiazane glownie ze szkola, matura i studiami :D First - szkola: generalnie jakos poszlo, raz lepiej raz gorzej, ale sie udalo skonczyc XIII LO z Poznania :p obylo sie bez jakis wielkich pozegnan z ludzmi z LO. Z Pat nadal widuje sie czesciej niz bym tego sobie zyczyla :d Zwakus ze mna na studiach, to samo Domi,dawno nie widzialam Moniatka, ale mam nadzieje ze nadrobimy :d Second - matura: moze byc. oczywscie moglo byc lepiej, w koncu zawsze moze :d ale generalnie jestem zadowolona, w koncu dostalam sie na studia - Admin - tak jak chcialam :d Studia - na razie spox. Nie wiem czy to byl dobry wybor, bo ciagnie mnie ta politologia... ale will see, podanie zloze, jak sie nie uda 2ch to cos wybiore. Na razie mam lenia max. mam nadzieje ze sie w koncu zmieni - jest silna motywacja - sesja :d
Anglia - najlepsze wakacje w moim zyciu. W typ roku 'ripit' ale this time w Irlandii :d mam nadzieje ze bedzie rownie zajebiscie co tam, ale nie dam sie juz nikomu obcinac - nie chce potem miec siary u fryzjera :d W kazdym razie niczego nie zaluje. Nawet kasy ktora poszla na ten wyjazd.
Praca - zmiany, zmiany i jeszcze raz zmiany ;p ale generalnie to chyba dobrze, zdobywam nowe doswiadczenia i nauczylam sie panowac nad emocjami, co zawsze bylo moja slaba strona, szczegolnie jesli chodzi o te negatywne emocje :d no i poznalam mase fajnych ludzi, nauczylam sie rozmawiac, ogolnie bylo ok.
I wlaczyla mi sie szczerosc do bolu - nie wiem czy to dobrze czy zle. W kazdym razie nie musze niczego udawac tak, jak to bylo wczesniej.
Przezylam pozytywne zdziwko dot rozowych. Aga jest zywym zaprzeczeniem wszystkiego, co sadze, a raczej sadzilam, o tych biednych niewolnikach koloru rozowego :d
Pierwsza tr na imprezie u M. Nic specjalneo szczerze mowiac :d
No i On :d debil, ale jednak kochany i cholera nie potrafi czytac miedzy wierszami, ale to chyba dobrze, dzieki temu teraz jest tak, jak powinno byc :d
Rok 2006 zaliczam raczej do tych udanych, nie byl moze jakis nadzwyczajny. Jednak to, czego sie nauczylam przez te 365 dni pozostanie dla mnie bardzo wazne :D
Pozostaly mi: dwa nalogi, Pat, Wiedzma, On i zepsuty komp :D
Brakuje mi: pani W., czasu na czytanie i 13-stki (klubu) :D
W tym roku: postaram sie byc milsza (cos czuje, ze to tylko pobozne zyczenia :p), naucze sie dobrze plywac (co wtorek basen - takze jesli nie chce sie utopic, to chyba nie mam wyjscia ;p) i zapisze sie do MD (juz w ten czwartek), a poza tym to w koncu dowiem sie jak naprawiac mechaniczne dziury w komputerku :d (zalana plyta i spalony procesor do czegos zobowiazuje :d)
I to by chyba bylo wszystko :p Pozdrawiam wszystkich i do napisania :*